an_volx
Jestem oburzona sytuacją i postawą właściciela, któremu UCIEKŁ powierzony kot... Już nigdy się nie dowiemy czy uciekł czy stało się coś gorszego. Pęka mi serce... Oddajesz swojego ukochanego zwierzaka, jedziesz na wakacje, wracasz i otrzymujesz informację, że właściciel "nie wie gdzie jest kot". Błagam, nie zostawiajcie tam swoich małych przyjaciół...



